Karolina Legutko 

List do Nieba

W starym, wielkim domu pachnącym cynamonem,
ukrytym wśród bawiących się z wiatrem drzew,
spogląda przez okno dziewczyna
o pustym wzroku szmacianej lalki.
Uśmiecha się do swoich myśli,
których data ważności już dawno minęła.
Podchodząc do biurka, zapala świecę
i otwiera zakurzoną szufladę,
z której wyjmuje plik listów
oplecionych wyblakłą, niebieską wstążką.
Zaczyna odruchowo odpisywać na jeden z nich,
zapominając,
a raczej nie chcąc pamiętać,
że odbiorcy… już dawno nie ma.

 
Włóczykij

Wkładając buty przygody
i mocno je sznurując
wyruszam w drogę śladami Włóczykija.
Ostatni raz odwracam się
i spoglądam na swoją bajkę.
Szeptem mówię jej dobranoc.
Z woreczkiem na patyku,
do którego spakowałam
wszystkie dotychczasowe wspomnienia,
odchodzę w dal.
Idę przed siebie,
nawet nie wiedząc,
że co krok jestem bliżej
własnego Mount Everestu Szczęścia.