| Obok
Krajeński Kwartalnik Kulturalny
|
| powrót |
| Jurata Bogna Serafińska |
| Wywiad z Mirosławem Majewskim |
Mirosław Majewski – pisarz, poeta. Debiut poetycki w Wiadomościach Kulturalnych w 1996. Publikuje w Śląsku, Dzienniku Polskim, Rzeczpospolitej Kulturalnej, Gazecie Kulturalnej, Wiadomościach Kulturalnych, ”Latarni Morskiej”, kwartalniku „Szafa”, Almanachu Krakowskiej Nocy Poetów 2008, pokonkursowych tomikach Gmerk Olkuski 2003 i 2006, oraz pismach undergroundowych. Pracuje w Norwegii. W czasie pobytu w Polsce mieszka w Olkuszu.
Wszystko się zgadza, bywam nawet kaznodzieją w swoim kościele, serio! Gdyż wszystko cokolwiek robię, ma jeden cel, otwierać mnie na nowe doznania. Widzisz Jurato, to nie sztuka być performerem jako artysta, w danej konkretnej chwili, choćby w czasie happeningu, a potem wrócić do swojej pracy jako normalny człowiek i czekać na następną okazję, która uczyni mnie performerem. A więc to nie podpucha, wszystko całkiem serio.
Za kilka minut to może być zupełnie coś innego, twórczość powinna być hm... płynna, ruchoma, a nie stateczna.
Bywa, że pracując w Wordzie, jestem zalogowany na Facebooku. Performance powstało w ten sam sposób, z tym, że zamiast FB był to tradycyjny czat.
Myślę, że jednak poetą, moją powieść pisałem jako poeta.
No tak. Leszek Żuliński odkrył mnie jako poetę. Dziś, szukając dokumentów z Norwegii, znalazłem archiwalny egzemplarz Wiadomości Kulturalnych z 1996 roku z moimi dwoma wierszami, których zupełnie teraz nie rozumiem .
Australia od najmłodszych lat była moją nieodwzajemnioną miłością, wiem o tym kraju prawie wszystko. Mam w nim nawet sporo znajomych, z tym, że w Australii jeszcze nie byłem. Mam nadzieję, że ten drukarski chochlik będzie proroctwem spełniającym moje marzenia. A odkąd Ciebie poznałem, stałem się fanem "Przeglądu Australijskiego". Ucieszyłem się bardzo, że przeprowadziłaś na jego łamach wywiad z moim kolegą po piórze - Jurkiem Reuterem. Ja również z wypiekami na twarzy pochłaniałem to grube tomisko Wolanowskiego Poczta do nigdy nigdy.
Niebawem spory fragment Asymetrii ukaże się na łamach „Latarni Morskiej”. A ja mam nadzieję wydać tę powieść na jesień przyszłego roku. Ale Bóg jedyny raczy wiedzieć, jak to z tym będzie.
Norwegia od kilku lat jest moim drugim domem. To piękny kraj! Pracując w zakładzie przetwórstwa ryb jako robotnik, mam po pracy cały czas dla siebie, a więc na pisanie książek. Większość Asymetrii powstała w Norwegii.
Skończyć Asymetrię i wrócić do pisania...poezji... Dziękuję za rozmowę i życzę spełnienia się Twoich planów i marzeń.
Warszawa, 21 XI 2009r.
|