| Obok
Krajeński Kwartalnik Kulturalny
|
| powrót |
| Mateusz Haniszewski |
Stan samotności Czas w ciemności spędzony, choć Słońca promienie padają na mnie przez oczy domu. Nieproszoną się zjawia i taką ucieka. Nie większą od innych i nie mniejszą, ale cierniem potężnym rani, ucieczką raduje, częściej uskrzydla. Pięciolinia egzystencjalna To dech mój i serca bicie współbrzmiące z kochanych sercami. Krzyki ruchliwej ulicy, cisza cmentarza po drugiej stronie ulicy, akordy gitary przy świecach, cykady na łące, deszcz rozbity o dach. I dłużej kłamać już nie potrafię... Kocham tę moją muzykę. Jestem uzależniony. |