Wiesława Balcerska



      Znajomi

Znajomi z ulicy…
Z widzenia, z ekranu – skądś jeszcze.
Niedostatecznie bliscy
Na wiersze.

Płatek sympatii, łyk przyjaźni –
Para, nie wiadomo skąd.
Błękit i czerwień –
Ona i On.

Później tylko krzyk!
W tobie, we mnie –
I jak dawniej znajomi z ulicy.
Sąsiedniej.




     Fotografia

Włożyłam Cię w ramki.
Wszystko jest na swoim miejscu –
Oczy, usta…
Cała twarz nieruchoma,
Z zastygłym atomem czasu.
Jak to na fotografii.

Nie mogę już kochać –
Wiem.

Mogę się tylko modlić
Jak do świętego obrazu –
Przed snem.