| Obok
Krajeński Kwartalnik Kulturalny
|
| powrót |
| Alina Rzepecka |
| Spotkanie
z Judaszem tyle za mną niezatrzaśniętych drzwi i mostów których nie tknął ogień w tylu przyjaznych portach cumują żagle mojej pamięci niemożliwe żebym zaniosła się strachem z powodu - trzydziestu srebrników Przebaczenie kiedy spłynę łzą po twoim policzku zrozumiesz że nienawiść zabrała ci wszystko jeśli pokora rozluźni twoją pięść znajdziesz siłę by sobie wybaczyć Przekręcająć klucz jeszcze tutaj i teraz ale już oddaleni rozciągamy ostatnie godziny tyle wątków i myśli splatamy na przekór w ostateczność jutra wątpimy jeszcze sen okamgnienie jeszcze klucze i stół a już nowe odbicie w starym lustrze czemu milczysz spójrz na mnie już po - jutrze * * * zatrzymałam się nagle w pół słowa oczy uwięzły w milczeniu wróciłam do siebie już tutaj zostanę |