| Obok
Krajeński Kwartalnik Kulturalny
|
| powrót |
| Romuald Rosiński |
| Filomaci pomorscy i krajeńscy w zaborze pruskim |
|
Wyrazem buntu młodzieży polskiej
przeciw
germanizacji i cenzurowaniu kultury polskiej było tworzenie na
przełomie XIX i XX w. tajnych kół
samokształceniowych. “Koledzy! Po odrzuceniu rewizji, wniesionej przez nas przeciwko wyrokowi sądu toruńskiego, pojawiła się w gazetach pogłoska, że zamierzamy wnieść prośbę o ułaskawienie. Pogłoska ta zniewala nas do skreślenia następujących uwag. Prośba o ułaskawienie byłaby przyznaniem się do winy, błaganiem o przebaczenie, byłaby upokorzeniem się w całym tego słowa znaczeniu. My zaś nie poczuwamy się do żadnej winy. Ucząc się bowiem polskiego języka, polskiej historii i polskiej literatury, spełnialiśmy jedynie nasz święty obowiązek. Wobec tego możemy tylko powiedzieć, że nie pojmujemy i nie pojmiemy nigdy, dlaczego sądy uznały nasze postępowanie za karygodne – ale nie możemy uznać, żeśmy zawinili. Każdy przyzna, że w tych okolicznościach stawienie wniosku o ułaskawienie ubliżałoby naszej godności, poniżałoby nas w oczach własnych i w oczach każdego człowieka z charakterem. Nie prośmy zatem o łaskę, lecz pokażmy, że umiemy z godnością cierpieć za spełnienie obowiązku.” Ruch filomacki zaistniał także na Krajnie, przede wszystkim w Gimnazjum w Nakle. W 1920 r. prezes nakielskiego koła TTZ z 1910 r., Franciszek Pałżewicz, przekazał akta TTZ pierwszemu polskiemu dyrektorowi nakielskiego gimnazjum, Janowi Augustyńskiemu. Dokumenty te, obejmujące okres od 1910 do 1916 r., jedynie w ograniczonym zakresie oddały obraz działalności krajeńskich filomatów, bowiem prowadzili oni pracę związkową w głębokiej konspiracji. J. Znaniecka pisze: “Nie sporządzano (...) żadnych wykazów, nie prowadzono dokumentacji, nie wolno było utrwalać niczego na papierze. Dlatego nawet w tradycji nie zachowały się nazwiska założycieli Towarzystwa”.Koło nakielskie powstało w drugiej połowie XIX w., mniej więcej w tym samym czasie co koła w Bydgoszczy, Gnieźnie, Inowrocławiu, Kcyni. W latach dziewięćdziesiątych przyjęło imię Adama Mickiewicza. Wraz z kołami z Białogardu, Brodnicy, Bydgoszczy, Chełmna, Chojnic, Gniezna, Krotoszyna, Leszna, Ostrowa Wielkopolskiego, Poznania, Rogoźna, Śremu, Wągrowca, Torunia tworzyło “Czerwoną Różę”. Wśród najaktywniejszych działaczy byli Dettloff Szczęsny (jeden z inicjatorów i prezes Koła w 1896 r., delegat “Czerwonej Róży” na gimnazja okręgu północnego), Bolesław Szulczewski (prezes “Czerwonej Róży” w ostatnich latach XIX w.), Bronisław Szulczewski (członek “Czerwonej Róży”). Prawdopodobnie w 1901 r. nakielskie Koło Samokształceniowe im. Adama Mickiewicza przekształciło się w koło Towarzystwa Tomasza Zana. Członkowie zbierali się w domach zaufanych przyjaciół, Kazimierza Wilińskiego, Kamińskiego, Bartkowskich. Wygłaszali referaty poświęcone literaturze polskiej, recytowali wiersze, śpiewali pieśni patriotyczne. Ważnym ceremoniałem było zaprzysiężenie nowego członka koła: przy stole nakrytym obrusem, krucyfiksie i zapalonych świecach, młody człowiek składał przysięgę wierności. Po wtajemniczeniu następowało wybranie pseudonimu. Program nauczania obejmował naukę języka polskiego, literatury, historii, geografii ziem polskich. Korzystano z podręczników Kryńskiego i Małeckiego (gramatyka) oraz Lewickiego i Chociszewskiego (historia) – [patrz: załącznik 1.5 Podręczniki używane w tajnej pracy samokształceniowej TTZ]. Zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu – zawsze w innym miejscu i o innym czasie. W 1915 r. nakielskie koło wydawało miesięcznik kulturalno-literacki “Sztandar”. Komitet redakcyjny tworzyli: Tadeusz Pietrykowski, Edmund Bartkowski, Kazimierz Wiliński, Stefan Wilicki, Konrad Wierzbicki, Grzegorz Handke. Pismo zawierało 12-16 stron, prezentowało wielką poezję narodową oraz wiersze filomatów z Nakła. Ukazało się 5 numerów – pierwszy 1 kwietnia 1915 r., ostatni – 1 października 1915 roku. Młodzi redaktorzy poruszali między innymi następujące zagadnienia: “Obowiązki młodzieży polskiej”, “Kto nam da wolną Polskę”. Członkowie nakielskiego TTZ angażowali się także w inne formy działalności społecznej. Edmund Bartkowski, Kazimierz Rybka, Kazimierz Susała w 1913 r. założyli Drużynę Skautową im. Tadeusza Kościuszki i prowadzili ćwiczenia z harcerzami. Jan Sławiński w 1913 r. został drużynowym skautów. Harcerzem był m.in. brat Edmunda, Wiktor. Kazimierz Różkowski utworzył drużynę strzelecką. Trudno określić precyzyjnie liczbę nakielskich filomatów [patrz: załącznik 1.3 Członkowie Towarzystwa im. Tomasza Zana w Nakle]. Władze pruskie relegowały z Gimnazjum co najmniej kilku: braci Bartkowskich, Władysława Bolewskiego, braci Czeszewskich, Leona Laknera, Kazimierza Różkowskiego, braci Szulczewskich. Niepokój urzędników budził patriotyczny, nawiązujący do tradycji romantycznej program TTZ-u. Na przełomie XIX i XX w. trwanie przy kulcie Mickiewicza, Zana i Kościuszki było jedną z form obrony tożsamości narodowej Polaków. Oznaczało służbę Polsce wbrew wszelkim przeciwnościom, ponad podziałami społecznymi. W nakielskim TTZ współdziałali synowie szlachty, lekarzy, nauczycieli, kupców, rzemieślników i chłopów. Powstało demokratyczne środowisko, chłonące postępowe hasła polityczne i społeczne. Łatwo znajdowali w nim swoje miejsce przybysze, Stefan Glabisz, Kazimierz Różkowski, Wacław Wrembel, przeniesieni za działalność patriotyczną do Nakła z innych gimnazjów. Należy podkreślić konsekwencję życiową nakielskich członków TTZ. W latach przełomów przekuli ideały w czyn. Edmund Bortkowski w okresie powstania wielkopolskiego dowodził oddziałami walczącymi o Krajnę, uczestniczył w III powstaniu śląskim, poległ na Kresach w 1939 r. Jego młodszy brat, Wiktor, w wieku 22 lat zginął 18.02.1919 r. pod Radwankami k. Budzynia. W tym samym roku, 8 stycznia, w bitwie o Szubin poległ dowodzący kompanią kcyńską Józef Codrow. W wojnie polsko-radzieckiej utracili życie Wacław Radomski i Kazimierz Susała. Jan Sławiński w 1939 r. był komendantem Obrony Bydgoszczy. W Katyniu zamordowany został Wincenty Pietrykowski, a w Kozielsku jego brat, Tadeusz. Na zesłaniu za Uralem przebywał Apolinary Pasternacki. W niemieckich obozach koncentracyjnych stracili życie bracia Antoni i Stanisław Czeszewscy oraz Walerian Ossowski. Trzeci z braci Czeszewskich, Kazimierz, został rozstrzelany przez hitlerowców 11.11.1939 r. w Paterku. Ci, którzy przeżyli wojnę, poświęcili się pracy organicznej: duszpasterstwu, karierze naukowej, oświatowej, prawniczej i medycznej. Nie ma pewności, czy – i w jakim zakresie – z kołem nakielskim współpracowali członkowie innych kół, dla których pobyt na Krajnie był jedynie biograficznym epizodem. Jeden z nich, Leon Sumiński, późniejszy student farmacji, odbywał praktykę w aptece w Nakle. Być może w trakcie pobytu w Nakle nawiązał współpracę z kołem nakielskim. Dysponował dużym doświadczeniem i cennym materiałem źródłowym. W 1892 r. ukończył progimnazjum w Nowym Mieście Lubawskim, gdzie czynnie uczestniczył w pracy założonego w 1886 r. koła filomackiego “Towarzystwo Marcinkowskiego”. Zaliczył jednoroczny kurs literatury polskiej, historii Polski i geografii. Ponadto analizował przez 4 kwartały życiorysy wielkich polskich pisarzy, uczył się ich dzieł na pamięć, pisał obszerne prace. Jego koło jako szczególne dni świąteczne uznało rocznice Konstytucji 3 maja, Unii Lubelskiej, powstania listopadowego oraz śmierci Adama Mickiewicza. W swoim pamiętniku, z którego do dziś ocalały jedynie fragmenty, zamieścił obszerne cytaty ze “Statutu Towarzystwa Marcinkowskiego” oraz zarys programu nauczania. W późniejszym okresie Sumiński oprócz farmacji studiował literaturę polską u prof. Władysława Nehringa. Należał do polskich stowarzyszeń studenckich: jawnych “Concordii” i “Adelfii” oraz tajnego “Zjednoczenia Towarzystw Młodzieży Polskiej za Granicą”. W 1901r. został skazany na 3 tygodnie więzienia. Po studiach utworzył Towarzystwo Przemysłowców w Rakoniewicach. Młodzież z Krajny uczestniczyła także w pracy kół filomackich spoza regionu. Wśród tych działaczy spotykamy łobżeniczanina Władysława Seydę. Ważnym fragmentem jego biografii były lata poświęcone działalności filomackiej w gimnazjum w Wałczu. 11 października 1873 r. powstało tam koło polskie “Ul”. W 1912 r. filomaci utworzyli TTZ oraz drużynę skautowską. Dziś znane są nazwiska 22 członków “Ula”, 6 działaczy TTZ i skautingu. Koło wałeckie oparło swoją działalność na statucie wejherowskiego “Wiecu”. Jako główne cele przyjęło “krzewienie i utrzymanie języka polskiego w ogóle, jako też zachowanie go od okaleczeń narzeczem kaszubskim i niemieckim”. Członkowie, od 1877 r. zrzeszeni w autonomicznych kółkach “Biały Orzeł” i “Pogoń”, przybrali pseudonimy – najczęściej z utworów Mickiewicza. Realizowali szeroki program nauczania. Omawiali zagadnienia historyczne: panowanie Bolesława Chrobrego, Kazimierza Wielkiego, szczególne znaczenie Konstytucji 3 maja. Ważną rolę pełnił kurs geografii. Jednak podstawą była nauka literatury ojczystej. W zestawie lektur znalazły się: Grażyna, Konrad Wallenrod, Powrót taty, Świtezianka, Lilie, Oda do młodości Adama Mickiewicza, Zamek kaniowski Seweryna Goszczyńskiego, Śmierć zdrajcy ojczyzny Antoniego Góreckiego, Wiesław Kazimierza Brodzińskiego. Korzystano z Kursu literatury polskiej dla użytku szkół W. Nehringa, Wzorów prozy Jana Rymarkiewicza. Działała licząca ok. 30 tomów tajna biblioteka. Lekcje literatury łączono z etyką. W pracach pisemnych rozwijano myśl zawartą w cytacie z dzieła narodowego lub przysłowia. Władysław Seyda, używający pseudonimu Władysław, przeszedł wszystkie stopnie awansu filomackiego i został piątym w dziejach “Ula” prezesem. Praca w “Ulu” była dla niego znakomitym utrwaleniem wyniesionego z rodzinnego domu wychowania patriotycznego. Krajanie działali także w kole filomackim Gimnazjum w Chojnicach. Tajny związek młodzieży polskiej, prawdopodobnie “Polonia”, powstał tu już ok. 1830 r. W roku 1870 rozpoczęło działalność koło “Mickiewicz”. Członkowie w kółkach liczących 4-6 osób odbywali regularnie zajęcia samokształcenioweW latach 1895-97 koło, podzielone na 6 kółek, liczyło 30 członków. Używali oni podręczników: Historia polska w zarysie z jeografią i mapą dawnej Polski, tudzież opisem sejmu, elekcji, koronacji i pogrzebu królów, i wojska. Napisana dla początkującej młodzieży na pamiątkę tysiącletniej rocznicy wstąpienia familii Piastów na tron polski koło roku 860 Feliksa Antoniewicza, Dzieje Polski Maryana znad Dniepru (Emilia Cyfrowicz), Wieczory pod lipą, czyli historia narodu polskiego opowiadana przez Grzegorza spod Sanoka Lucjana Siemieńskiego, Dzieje Polski w zarysie Lucjana Tatomira, Zarys historii Polski i krajów ruskich z nią złączonych Anatola Lewickiego, Krótki rys dziejów literatury polskiej Wiktora Doleżana. Lekturę obowiązkową stanowiły: Zamek Kaniowski Goszczyńskiego, Maria Malczewskiego, Grażyna, Konrad Wallenrod, Pan Tadeusz Mickiewicza, Maria Stuart, Mazepa, Balladyna Słowackiego, Lalka Prusa, Nad Niemnem Orzeszkowej. Przez pewien czas abonowano także prasę: “Dziennik Poznański”, “Kurier Poznański”, “Gońca Wielkopolskiego. Bardzo uroczyście obchodzono rocznice narodowe, przede wszystkim połączoną z rocznicą założenia koła rocznicę śmierci Adama Mickiewicza. Organizowano także wycieczki krajoznawcze. Paweł Czaplewski i Ludwik Górski wędrowali pieszo przez całe Kaszuby. Górski przedstawił swoje wrażenia w wygłoszonym w 1896 r. wykładzie A czy znasz ty bracie młody, twoje ziemie, twoje wody. Koło chojnickie w zasadzie nie utrzymywało bliższych kontaktów z innymi organizacjami filomackimi. W 1896 podjęto rozmowy z członkami kół z Chełmna i Stargardu w celu połączenia działalności, lecz ostatecznie plany te, w obawie przed dekonspiracją, zarzucono. W 1901 r., w związku z zagrożeniem wynikającym z procesu toruńskiego, koło chojnickie zostało rozwiązane, kronika zniszczona, a biblioteka wywieziona do majątku Władysława Wolszlegiera (dziś: Nieżychowice). Jednak już jesienią tego roku odbyło się kolejne zebranie filomackie. W kolejnych latach koło prowadziło systematyczną działalność. W 1906r. liczyło 12 członków. W 1920 r. – 20. Około 1910 r. organizacja chojnicka przyjęła nazwę i statut Towarzystwa Tomasza Zana. W 1911 r. powstała pierwsza zaborze pruskim drużyna skautowa. J. Szews podaje, że “o dobrym poziomie pracy i aktywności ówczesnego TTZ w Chojnicach może świadczyć fakt, że ośrodek ten został wybrany jako miejsce I zjazdu delegatów kół pomorskich TTZ. Zjazd ten odbył się w sobotę 2 kwietnia 1914 r. w mieszkaniu dr Lniskiego.” W kole chojnickim działali także Krajanie, trzej urodzeni w Kamieniu współzałożyciele powstałego w r. akademickim 1899/1900 koła seniorów filomacji chojnickiej: Zygmunt Rogala, Czesław Rogala i Mieczysław Rzewuski. Zygmunt Rogala zdał maturę w 1896 r. Do koła seniorów przystąpił jako kleryk Seminarium Duchownego w Pelplinie – podobnie jak Mieczysław Rzewuski. Ukończywszy studia i zdobywszy doktorat z teologii, w latach 1915-1927 objął probostwo i stanowisko dziekana w Chełmnie, opiekując się również tamtejszym kołem TTZ. Mieczysław Rzewuski, ur. 12.12.1877 r., w 1903 r. wyświęcony na księdza, od 1904 r. był wikariuszem w Pińczynie, w latach 1920-22 wykładowcą w Pelplinie. Czesław Rogala zdał maturę w 1899 r. i podjął studia medyczne. Filomacki ślad z Krajny wiedzie również do gimnazjum w Chełmnie, gdzie podjął naukę urodzony 13 stycznia 1848 r. w Wysokiej Antoni Bederski. Od 1866 r. należał do tajnej organizacji narodowej. W późniejszych latach studiował filologię słowiańską i klasyczną we Wrocławiu i w Berlinie. Działał w Towarzystwie Literacko-Słowiańskim. Pisał artykuły do studenckiego pisma “Poczwara”. Po studiach podjął pracę bibliotekarską. Według J. Podgórecznego, “od 1884 r. potajemnie redagował “Nowiny Śląskie”, gdzie były drukowane polskie pieśni, często oryginalne (...). Od 1891 r. pracował w Bibliotece im. Raczyńskiego jako II bibliotekarz, później jako dyrektor. Przyczynił się do tego, że zbiory biblioteczne nie zostały wywiezione do Niemiec. W 1929 r. ogłosił zestawienie druków Biblioteki Raczyńskich.” Wątek filomacki z okresu zaborów powrócił na Krajnę w czasach II wojny światowej. W Krostkowie koło Nakła mieszkała wówczas Elżbieta Karnowska – siostra Jana Karnowskiego, znanego badacza ruchu filomackiego. Ukryła przed Niemcami cenne dokumenty: akta procesu toruńskiego, protokolarze wejherowskiego “Wiecu” i wałeckiego “Ula”, kwestionariusze, korespondencję – część w stodole rodziny Karnowskich, część na strychu budynku stacji kolejowej, gdzie pracowała jako bileterka. |