OBOK Krajeński Kwartalnik Kulturalny, nr 12 2008 poezja proza  współczesna

 
Rafał "Jeżyk" Kasprzak

* * *

Nagłówki gazet
czernią się
terroryzm w teatrze
Bóg Honor Ojczyzna
kolejne wiadomości
pożywką dla mas

Ulepszeni z lepszej gliny
niezłomnie walczymy
o prawa zwierząt



Tomasz Sobieraj

Zamek

budowałem swój zamek
na twardej skalnej opoce
wysoko ponad doliną
nosiłem gładkie rzeczne kamienie
czasem ostre z piargów
by budowla
nie była jednolita
praca przyjemna
i niezbyt męcząca
szczęśliwy
często siadywałem pod jarzębiną
podziwiając widok
z mojego szczytu

mieszkańcy doliny śmiali się ze mnie
nie wierzyli
że można budować z kamieni
do tego tak wysoko i samotnie
najbardziej szydzili ci
którzy nie mieli domów
wtórowali im żyjący w chatach
z błota i gałęzi
tym, którzy mieli domy z cegieł



Krzysztof Graboń

* * *

po głosie
zapada milczenie
przypomina to
niedokończony monodram

uchylone okno
działa
jak rozstrojony
odbiornik

zgaszono
odrobinę uśmiechu
próbuję zapalić



Romuald Rosiński

Źródło w zimnym słońcu

kiedyś zbudowaliśmy statek
i przepłynęliśmy ocean
aż do szopy dziadka

ale potem
nam nie wyszło

Tadeusz zrobił doktorat
ze zbiórki złomu
ja spaliłem powieść
po Ryśku ślad zaginął

tylko maszt naszej łajby
zapuścił korzenie
na środku sadzawki