Barbara Jendrzejewska
 

Człowiek


Zabierasz niebo ogromne
zaciskasz w  garści
bo twoje
Twoje !
 
Nie podzielisz na dwa
nie oddasz ułamka
Tak dobrze mieć wszystko
Całość
Bezmiar
dla siebie
Siebie !

Promienie między palcami
z trudem przenikają
nie dotrą nie ogarną
nie ogrzeją nie dotkną
Nie !

Nie pozwolisz
Nie ty
Ty !

Chłodem powieje
na dłonie i myśli

Myśli ...

 

( Pierwsze miejsce w Biesiadzie  Poetyckiej Inowrocławskich Spotkań Artystycznych – TURNIEJ JEDNEGO WIERSZA – Inowrocław, kwiecień 2007 )
 
 

Odurzenie

Kawa zaparzona na wiosennej działce
ma posmak wiśniowych kwiatów
zawieruszonych pomiędzy zamieszaniem
gdy białe płatki jak z japońskich alei
plączą się dyskretnie w pachnące majem włosy
Unosi się wonią czarnej dojrzałej ziemi rozgrzanej
promieniami nadchodzącego lata
czasem gorzka, jak niechlubna historia dziejów
to znów słodka owiana dostojnością zwycięskich dat
jak noc niezgłębiona rozbudzona kolejnym pragnieniem
jak ożywienie poranka w dobrych dłoniach nadziei
jak spełnienie popołudnia w smakowitej radości
prawdziwego aromatu w czerwieni pożądliwych ust



 (Wiersz nominowany do nagrody głównej –  Międzynarodowy Konkurs Poetycki   PODRÓŻ POETYCKA  „Ex librisu 43bis” Łódź, lipiec 2007 )

 

Dylemat 
                                             
dokąd teraz gdy świat elipsą tańczy
a Bóg oczy zasłania
nad cierpieniem niezawinionych

 w karuzeli dziesięciu przykazań
kreci się człowiek – on wie
jutro będzie lepszy mądrzejszy
nie zakłóci porządku wieczorów i świtów
tylko wydrze jeszcze jedną gwiazdę
by zapłonąć na lodowisku dróg
aż stopnieje po pięty

i kto na kogo się obrazi
człowiek na Boga
czy Bóg na człowieka



Tolerancyjni                                                                       
 
napiszę do naszego świata może
usłyszy pomiędzy krzykiem zachłannych
szept sponiewieranych wolnością

zapukam do naszego świata może
obudzi zapomniane przysięgi obrony
potępionych nie twoją wiarą

zawołam do naszego świata może
runą mury scalone różańcem obojętności
potęgą krzywd bez winy

ale świat... to my

nasze oczy wpatrzone w modlitwę
uszy zasłuchane Papieżem
ręce pełne ofiarowania

gdzie jesteśmy

my tolerancyjni
od słów do... słów