Obok Krajeński Kwartalnik Kulturalny                     powrót


Dialog Stalina z bohaterem ZSRR

Narrator: Potężnie uzbrojony oddział NKWD obstawia wszystkie okna i drzwi szpitala i trzyma broń w pogotowiu. Sami marszałkowie i generałowie robią szpaler od drzwi do łóżka umierającego bohatera. Nareszcie ukazuje się on - wódz -słońce Rosji - towarzysz Stalin. Umierający bohater w ostatnim paraksyzmie zrywa się z łóżka, staje na baczność.
Bohater: Wielkiemu Stalinowi - hura! hura! hura!
Stalin: Połóż się, Michale Nikołajewiczu. Dość napracowałeś się na chwałę naszej świętej Rosji.
Narrator: Stalin ściska bohaterowi dłoń. Siada na łóżku, wyjmuje butelkę "Specjalnej" moskiewskiej. Nalewa dwie szklanki.
Stalin: Wypijmy, towarzyszu, na zgubę podłej Anglii i za zdrowie naszego wiernego przyjaciela, Adolfa Hitlera.
Narrator: Po wypiciu i przekąszeniu.
Stalin: Jak się czujesz? Bohater: Umieram, ojczulku kochany!
Stalin: To nic, głupstwo, ale imię twoje będzie nieśmiertelne! Możesz sobie spokojnie umierać.
Bohater: Słucham pokornie, wodzu mój kochany!
Narrator: Zasłużony bohater umiera na rozkaz w obecności Stalina,

        Z notatnika czerwonoarmiejca wypisał: Ryszard Kilar



Monolog krasnoarmiejca

   Wyrzuciłem z mego pokoju obraz damy w koronie, trzymającej w swych objęciach królewskie dziecko, a na jej miejscu umieściłem portret naszego ojca Stalina. Zapaliłem przed nim czerwoną lampę i zacząłem głośno „internacjonał” śpiewać. Niech słyszą kapitalistyczne gadziny i drżą ze strachu.
   Za kilka dni udało mi się znaleźć w ilustrowanym tygodniku portret Hitlera, zamieszczony na całej stronie. Bardzo się tym ucieszyłem. Chociaż tygodnik nie był mój, wyrwałem z niego tamtą stronę. Potem w domu na tekturę nakleiłem i dużymi literami u dołu napis umieściłem Adolf Hitler - największy sojusznik wodza Rosji - Stalina! Powiesiłem portret Stalina naprzeciw portretu Hitlera. Niech sobie tak wiszą, kochani wodzowie, i cieszą się sobą!.. Stalin patrzy na Hitlera i zdaje mi się, że mówi: kochany towarzyszu bijemy burżuazję? - Jeszcze jak, przyjacielu najdroższy! - powiada Hitler. Jak tylko Żydów i Polaków wykończę, to zaraz do Anglików się dobiorę! -Wal ich, wal Adolfku - powiada Stalin - jak nie podołasz, to ja ci pomogę!
Bardzo to ładnie wyszło „krugom” socjalistycznie, nieprawdaż?
       
        Z notatnika czerwonoarmiejca wynotował: Ryszard Kilar